Bezpieczeństwo finansowe floty. Jak sprawnie zarządzać odbudową taboru po kolizji?

Bezpieczeństwo finansowe floty. Jak sprawnie zarządzać odbudową taboru po kolizji?

Funkcjonowanie w branży przewozów wielkogabarytowych i spedycji międzynarodowej obarczone jest potężnym ryzykiem operacyjnym. Tysiące kilometrów pokonywanych na zatłoczonych europejskich autostradach, niekorzystne warunki pogodowe i zwykłe ludzkie błędy powodują, że kolizje z udziałem 40-tonowych zestawów są zjawiskiem nieuniknionym. Kiedy rozbiciu ulega niezwykle drogi ciągnik siodłowy, zniszczeniu podlegają nie tylko blachy, ale i cała zaawansowana elektronika zlokalizowana w przednim pasie. Firma transportowa staje wówczas przed widmem gigantycznych kosztów przywrócenia wozu do sprawności, co potrafi zachwiać płynnością finansową całego przedsiębiorstwa. Mądrzy dyspozytorzy i menedżerowie wiedzą, że ratunkiem w takiej sytuacji są profesjonalne naprawy samochodów bezgotówkowo. Wybierając certyfikowane centrum oferujące specjalistyczne naprawy powypadkowe, zarząd zdejmuje z siebie ciężar samodzielnego finansowania gigantycznych faktur i uwalnia zamrożony kapitał spółki.

Utrzymanie płynności dzięki cesji wierzytelności

Tradycyjny model likwidacji szkody, w którym przewoźnik sam kupuje części u mechanika, a potem tygodniami oczekuje na zwrot z ubezpieczalni, w przypadku aut ciężarowych prowadzi do finansowej katastrofy. Koszt wymiany reflektorów LED, radarów tempomatu, chłodnic oraz aerodynamicznych zderzaków nierzadko przekracza barierę stu tysięcy złotych. Duży, autoryzowany serwis proponuje rozwiązanie ratujące budżet firmy – przeniesienie praw do odszkodowania (cesję). W ten sposób serwis, dysponujący własnym ogromnym zapleczem finansowym, samodzielnie wykłada gotówkę na zakup wszystkich oryginalnych podzespołów i robociznę. Pieniądze przewoźnika pozostają bezpiecznie na jego koncie i mogą być przeznaczone na bieżące, pilne opłaty drogowe i tankowanie pozostałej części floty, która nieprzerwanie zarabia.

Bezpieczeństwo finansowe floty. Jak sprawnie zarządzać odbudową taboru po kolizji?

Walka o uznanie autoryzowanych standardów

Kolejną pułapką, w którą często wpadają przewoźnicy, są rażąco zaniżone kosztorysy ubezpieczeniowe. Likwidator reprezentujący towarzystwo ubezpieczeniowe niemal zawsze stara się wcisnąć do wyceny tanie azjatyckie zamienniki lub narzuca nieuzasadnione, gigantyczne potrącenia amortyzacyjne (wynikające rzekomo z wieku pojazdu). Oddanie sprawy w ręce ekspertów pracujących w dziale blacharskim dużej grupy dealerskiej oznacza oddelegowanie do boju wytrawnych negocjatorów. Dysponując autoryzowanym oprogramowaniem (np. Audatex), twardo udowadniają oni rzeczoznawcy, że zastosowanie słabego jakościowo, nieoryginalnego zamiennika zaburzy sztywność kabiny i naruszy normy bezpieczeństwa, wymuszając tym samym stuprocentowe sfinansowanie elementów klasy OEM z polisy sprawcy.

Błyskawiczny proces to mniejsze straty (VOR)

Każdy dzień przestoju rozbitego tira na placu warsztatowym generuje dla spedycji koszmarne straty z powodu niewykonanych frachtów. Duża stacja dysponuje centralnym magazynem i pierwszeństwem w zamawianiu towaru w fabrykach w Niemczech czy Włoszech. Naprawa startuje natychmiast po formalnym zatwierdzeniu wyceny, nie ma tu mowy o wstrzymywaniu prac przez brak drobnego plastiku czy uszczelki. W razie przeciągających się z winy ubezpieczyciela decyzji, renomowany dealer posiada we własnej flocie zastępcze ciągniki siodłowe, które w trybie pilnym mogą przejąć załadowaną naczepę i ruszyć do klienta w wyznaczonym terminie.

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.